|
|
![]() |
|
|
Wpisana parę lat temu
na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, Brugia nawet wśród
sąsiednich, w sumie podobnych historią i architekturą miast
flamandzkich utrzymuje wysoce oryginalny, średniowieczny i renesansowy
charakter. Świetnie
zakonserwowaną starówkę w kształcie zbliżonym do owalu opasa żeglowny
kanał i jego liczne, mniej lub bardziej kręte odnogi, odbijające w swej
toni fasady patrycjuszowskich kamienic. Spacer łódką po tych nad wyraz
malowniczych zakątkach to zatem obowiązkowy punkt poznawania miasta. W
sezonie motorówki, siostry weneckich vaporetti, pływają codziennie
między 10.00 a 18.00. Na kilkukilometrowym szlaku, pokonywanym w ciągu
30 minut, jest pięć przystani, gdzie można rozpocząć bądź zakończyć
przejażdżkę. Równie dobra metoda na kontemplowanie Brugii, choć na
pierwszy rzut oka mniej romantyczna niż przejażdżki łodzią, dorożką
bądź zaprzęgiem konnym, to jazda rowerem. Stare Miasto idealnie nadaje
się do takich eskapad. Jest obszarowo małe, dystanse pomiędzy
poszczególnymi zabytkami niewielkie, a część ulic zaopatrzona w
oddzielne pasy ruchu dla cyklistów. Rowery, także górskie i tandemy,
oferują już za 5-10 euro liczne i ogólnodostępne wypożyczalnie; jedna z
większych ulokowała się na dworcu kolejowym, tańsza działa przy znanym
wśród globtroterów hostelu Snuffel. Najbardziej oszczędni mogą bez
trudu obejść Brugię na piechotę. Za jednego euro punkty informacji
turystycznej rozprowadzają specjalną broszurę z dość szczegółowymi
mapkami, w której przedstawione są tematycznie opracowane propozycje
wycieczek. Jedna z marszrut prowadzi do domowego browaru De Halve Maan,
wzmiankowanego już w połowie XVI wieku i produkującego słynne piwo
Brugse Straffe Hendrik. Eksplorując starówkę nie sposób
ominąć belfortu. Na strzelistą górującą nad rynkiem wieżycę, obiekt
typowy dla wizerunku miast flandryjskich, który kiedyś świadczył o ich
zamożności, wchodzi się po 366 schodach, lecz wysiłek z nawiązką
rekompensuje rozległa panorama okolicy - poza czerwonymi dachami
starówki gdzieś hen na horyzoncie zieleni się bezkresna nizinna kraina
polderów z szarym
i oleistym morzem w tle... Prócz starej
architektury, prócz starych kościołów, prócz beginażu, prócz zasobnych
w zbiory muzeów, Brugia słynie z imprez kulturalnych. Hitem jest z
pewnością majestatyczna Procesja Świętej Krwi (Heilig-Bloedprocessie).
Uczestniczy w niej całe
miasto, cała Flandria i pół Belgii, turyści ze wszystkich stron świata
oraz rzesze pielgrzymów, bo to także wielkie wydarzenie religijne.
Pochód inaugurują wierni niosący relikwiarz, w którym wedle legendy
znajdują się przywiezione z Palestyny zastygłe krople krwi Chrystusa.
Potem kroczy rycerstwo w paradnych strojach z tarczami i herbami,
zakute w zbroje i hełmy. Przedstawiane są sceny ze Starego i Nowego
Testamentu. Procesja odbywa się w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego, 40
dni po Wielkanocy. Z kolei w ostatnim tygodniu sierpnia ma miejsce
równie barwny i ekscytujący Reiefeest, czyli Festiwal Kanałów. W
scenerii oświetlonych księżycową nocą wodnych zakątków wywiera na
każdym niezapomniane wrażenie. Zaledwie kilkanaście
minut jazdy samochodem lub kolejką elektryczną dzieli Brugię od
Zeebrugge. Miejscowość, będąca awanportem Brugii i ze swym
miastem-matką połączona 12-kilometrowym kanałem, jest nowoczesnym i
największym w kraju portem rybackim. Morskich specjałów, podawanych z
frytkami i popijanych belgijskim piwem, najtaniej skosztujemy w
mnogich budkach przekąskowych przy promenadzie. Letniska na krótkiej la
côte belge przyciągają głównie ze względu na drobnoziarniste
piaszczyste plaże. Obok Zeebrugge modnymi kąpieliskami są m.in.
Blankenberge
i Knokke-Heist, Nieuwpoort i De Panne. Dzięki regularnym połączeniom
promowym z Wielką Brytanią niektóre z nich odgrywają też pewną, acz
wyraźnie mniejszą niż sąsiednie Calais czy Dunkierka we francuskiej
części Flandrii, rolę w transeuropejskiej komunikacji pasażerskiej.
Popularnym celem krótkich wypraw jest również malownicza osada Damme,
dokąd najlepiej udać się na pokładzie stateczku Lamme Goedzak.
Zorganizowane grupy mają możliwość wynajmu parowca kołowego z 1928 roku
i dwugodzinnego żeglowania nim po kanale spajającym Ostendę z Gandawą. Miasto nie dysponuje
lotniskiem, dojazd z oddalonej o 100 km Brukseli szosą E40. Bardzo
sprawną komunikację zapewnia kolej. W porze dziennej pociągi SNCB,
docelowe lub przelotowe, biorą bieg z dworca Bruxelles-Central średnio
co 20 minut, przejazd trwa godzinę. Optymalna trasa dla chcących wybrać
się do Brugii własnym autem wiedzie przez Hanower i dalej skrawkiem
Zagłębia Ruhry albo przez południową Holandię. Zwiedzanie miasta mają w
swych ofertach biura podróży sprzedające objazdówki po Niderlandach i
Beneluksie. Jarosław Swajdo Turystyka-Gazeta Prawna, 14.07.2005 |