|
|
![]() |
|
|
Miasto z głową tura w
herbie, choć bezsprzecznie atrakcyjne samo w sobie, funkcjonuje jednak
w pierwszym rzędzie jako baza wypadowa nad okoliczne jeziora. Tuż za
Chojnicami rozlewa swe wody okazałe Jezioro Charzykowskie, zwane też
Łukomie. Malownicze, o dość rozwiniętej linii brzegowej, z przewężeniem
pośrodku, w większości otoczone lasem, oferuje wspaniałe warunki do
uprawiania rozmaitych sportów wodnych. Do dyspozycji turystów są
kąpieliska i wypożyczalnie sprzętu pływającego, nie bez znaczenia jest
także infrastruktura noclegowa z całą gamą domów wypoczynkowych,
pensjonatami, agroturystyką. Przedłużenie rynnowego akwenu ku północy
stanowią jeziora Karsińskie z Długim i Witoczno, razem tworzące ciąg
wodny o długości 17 km. Południowo-wschodni cypel jeziora zamyka
miejscowość Charzykowy. To barwne wczasowisko, szeroko znane także poza
Pomorzem, uchodzi za najstarszy w kraju ośrodek sportów wodnych,
którego początki sięgają okresu tuż po odzyskaniu przez Polskę
niepodległości. W roku 1925 zorganizowano na jeziorze pierwsze polskie
regaty żeglarskie, a trzy lata później - pierwsze w kraju zawody
bojerowe. Z inicjatywy ChKŻ wzniesiony został domek klubowy z hangarem,
szatnią, bufetem, kortami tenisowymi oraz przystanią, przy której
otwarto niebawem szkółkę żeglarską. Bogate tradycje w tej dziedzinie ma
także sąsiednia Funka. Przed wojną, na gruntach ofiarowanych przez
prezydenta RP Ignacego Mościckiego, powstała tu stanica wodna dla
harcerek. Jezioro Charzykowskie
leży na szlaku kajakowym Brdy. Fama Brdy głosi, że jest to
najpiękniejszy wodny szlak w kraju i jeden z piękniejszych w Europie.
Kręty i urozmaicony bieg rzeki, dziewicza przyroda, ciche zakątki od
lat przyciągają nad Brdę wodniaków. Wypływająca z Pojezierza
Bytowskiego rzeka dostępna jest na odcinku 230 km, szlak zaczyna się od
Jeziora Dużego Pietrzykowskiego, nieopodal Miastka. Nie biorąc pod
uwagę bocznych, w różnych miejscach stykających się ze szlakiem
akwenów, rzeka płynie przez kilka urokliwych jezior (np. Szczytno), by
w finale trasę swą uświetnić okolonym prawie ze wszech stron lasami,
pełnym głębokich zatok Zalewem Koronowskim. Jakby tego było mało, na
samym końcu Brda przepływa przez Bydgoszcz, obmywając tameczną starówkę
z Rybim Rynkiem i spichrzami ryglowymi, i dalej już jako ciek
skanalizowany i żeglowny oddaje swe wody Wiśle powyżej Fordonu. Szlak
jest nie tylko piękny, ale i prosty do przebycia, również dla
początkujących, bardziej uciążliwy zdaje się być jedynie w górnym
biegu. Brzegi Brdy, suche i piaszczyste, gościnne i łatwo dostępne,
oferują mnóstwo miejsc pod biwak. Namiot da się tu rozbić praktycznie
wszędzie, na trasie spotkamy polanki dogodne zarówno dla małych grup,
jak i większe, mogące zmieścić nawet kilkaset osób. Brda to dla
wodniaków prawdziwe eldorado ze wszystkimi emocjami i radościami, jakie
towarzyszą kajakowej przygodzie. Na północ i wschód od
Chojnic ciągną się Bory Tucholskie, jeden z największych w kraju
zwartych kompleksów leśnych. Wspaniałe lasy z ciekawymi rezerwatami
przyrody objęte są ochroną w ramach parku narodowego oraz dwóch parków
krajobrazowych: Zaborskiego i Tucholskiego. Wytyczono tu cztery szlaki
piesze o łącznej długości 45 km. Dobrze oznakowane prowadzą m.in.
Strugą Siedmiu Jezior, nad jezioro Ostrowite (największe i najgłębsze w
obrębie parku), nad Płęsno albo nad Niedźwiedzie w przeciwnym kierunku.
Czerwonym, będącym fragmentem "Szlaku Kaszubskiego im. Juliana
Rydzkowskiego", dojdziemy do miejscowości Męcikał, starej osady
kaszubskiej; następnie zaś wędrując brzegiem jeziora Trzemeszno -
najpierw do wsi Giełdon, a potem przez Czarnyż i Kosobudy do Wiela, z
rozłożoną na wzgórzach kalwarią. Szlakiem łącznikowym jest czarny,
który rozpoczyna się koło przystanku autobusowego w Drzewiczu i zgodnie
z nazwą biegnie Czarną Drogą. W paru miejscach szlaki piesze pokrywają
się z rowerowymi. Powołany w 1996 roku park narodowy, jeden z
mniejszych w Polsce, obejmuje tylko nikłą cześć Borów Tucholskich,
które sięgają aż po Kościerzynę i Starogard Gdański. Ten znakomity
rewir wypoczynkowy, raj dla turystów uprawiających wędrówki pisze,
rowerowe lub wodne, jest także terenem rozmaitej aktywności ludzkiej
związanej z obróbką drewna. Ludność dawnej puszczy zajmowała się
bartnictwem i wyrobem węgla drzewnego, od niepamiętnych czasów
pracowały tu smolarnie i huty szkła, obecnie bory dostarczają drewna
dla działających na tym obszarze tartaków, oraz znacznych ilości
grzybów i jagód. Poza niewielkim Czerskiem nie ma w ich obrębie miast,
a jedynie wsie. Śródleśne sioła tudzież skraje Borów Tucholskich
zasiedlają kaszubskie podgrupy etnograficzne Borowiaków i Zaboraków. Jarosław Swajdo Turystyka-Super Express, 28-29.07.2007 |