NARVA
Na samym krańcu Estonii leży przygraniczne miasto Narwa zamieszkane w 97% (!) przez napływową ludność rosyjską. Jego mieszkańcy zwykle bywają wrogo nastawieni do estońskiej niepodległości i do reform ekonomicznych, a w rozmowach z nimi wyraźnie daje się odczuć tęsknotę za ZSRR. Tym bardziej naturalnym wydaje się, że z Narwy i północno-wschodniej części kraju wywodzi się silna frakcja rosyjskich postkomunistów w estońskim parlamencie, co jakiś czas domagająca się autonomii regionu. Z pewnością mentalny dystans dzielący miasto od oddalonego o 140 km Petersburga jest znacznie mniejszy niż w rzeczywistości. Już po wyjściu z autobusu czy pociągu widać, że Narwa znacznie różni się od pozostałych miast estońskich. Na ulicach słychać rosyjski i tylko rosyjski język, w kioskach z prasą leżą rosyjskie gazety, w księgarniach sprzedawane są rosyjskie książki. W Narwie słucha się rosyjskiego radia, ogląda rosyjską telewizję, po rosyjsku się mówi, po rosyjsku czuje i po rosyjsku myśli. Sytuacja taka siłą rzeczy wysoce uraża narodową dumę Estończyków, dla których miasto praktycznie nie istnieje. Może zakrawać to na jakąś złośliwośc losu, ale Narwa jest przy tym niezwykle potrzebna estońskiej gospodarce, jako że pozostaje gigantycznym ośrodkiem przemysłu energetycznego. Na rzece Narwie, 5 km od centrum, znajduje się największa estońska elektrownia cieplna Balti Elektrijaam, powstała w latach 1959-1965. Obecnie wytwarza ponad 30% energii całego kraju, stanowiąc kluczowe ogniwo ogółnobałtyckiego systemu energetycznego. Turystom miasto oferuje niewiele. Radzieckie naloty w marcu 1944 r. zniszczyły barokową starówkę, jedną z ładniejszych nad Bałtykiem, to zaś co z niej pozostało egzystuje w cieniu obdrapanych bloków z lat 50. i 60. Poza wspaniałym zamczyskiem Narwa ma zaledwie kilka nie najwyższej klasy zabytków, można jednak zrobić wypad na drugim brzegu rzeki do Iwangorodu z potężną twierdzą, zbudowaną przez moskiewskiego kniazia Iwana III. Ściśle związany z Narwą Iwangorod (Jaanilinn) wchodził przed wojną w skład Estonii, o czym przypomina obecnie każdemu pięciokoronowy banknot z widokiem obu naprzeciwległych twierdz.

KLAIPĖDA
Podczas konferencji wersalskiej (1919) na wniosek delegacji litewskiej miasto i jego okolice wydzielono z Niemiec tworząc osobny okręg nazwany Krajem Kłajpedzkim (Klaipedos kraštas, Memelgebiet). Terytorium to, położone na północ od Niemna, długości 140 km i szerokości do 20 km, oddano pod mandat Ligi Narodów, z ramienia której od 13 II 1920 r. administrację w postaci zarządu komisarycznego sprawowali Francuzi. Do Kłajpedy zgłaszali jednak pretensje Litwini, którzy wywołując zbrojne powstanie zajęli miasto 15 I 1923 r. (pięć dni po zajęciu Zagłębia Ruhry przez Francję). Liga Narodów uznała to za fakt dokonany, lecz mocą podpisanej w Paryżu 8 V 1924 r. konwencji Litwa zmuszona została przyznać miastu i rejonowi autonomię. Włączona w granice LR Kłajpeda i jej okręg miały niemieckie oblicze etniczne i przede wszystkim kulturowe. Większość z mieszkających tam Litwinów była wyznania luterańskiego, co zbliżało ją do ludności niemieckiej, cześć ulegała nawet politycznej propagandzie niemieckiej. Znamienne jest, że z 51% Litwinów w Kraju Kłajpedzkim na listy litewskie w wyborach samorządowych padało zaledwie po 5-18% głosów. Władzę de facto sprawował nacjonalistyczny Heimatbund, Niemcy czuli się do tego stopnia pewnie, że opanowana przez nich rada miasta zakazała wywieszać na sali obrad Pogoni, litewskiego godła narodowego. Jeszcze bardziej napięta stała się sytuacja po dojściu Hitlera do władzy. Hitlerowskim wpływom próbował zaradzić od 1934 r. gubernator Novakas, który usunął niemiecki zarząd miasta, zaś czołowych nacjonalistów niemieckich umieścił w więzieniu. Dalszym działaniom w tym kierunku przeszkodziła interwencja Anglii i Francji, które zażądały przestrzegania przez Litwę autonomii Kłajpedy. Po wygranych wyborach samorządowych 11 XII 1938 r., kiedy na partie niemieckie głosowało 87% uprawionych, Niemcy otwarcie postawili kwestię powrotu okręgu do Rzeszy. 15 III 1939 r. z żądaniem tym wystąpiono oficjalnie. Mocą traktatu z 22 III 1939 r. Kłajpedę przyłączono do Prus Wschodnich. "Sejm litewski, pisze Jerzy Ochmański w Historii Litwy, zebrał się już tylko na 5 minut i w dniu 30 marca bez jednego słowa ratyfikował układ w sprawie Kłajpedy. Nigdzie za granicą nie podniósł się głos protestu w obronie Litwy, która pozostawała bezbronna i osamotniona wobec swego złowrogiego sąsiada". Dzisiejsza Kłajpeda, trzecie po Wilnie i Kownie miasto Respubliki, to nade wszystko wielki ośrodek przemysłu morskiego, litewskie okno na świat, miasto pełniące ważną rolę w ekonomice kraju i jego międzynarodowych powiązaniach. Bogata w historię Kłajpeda wpływa w XXI wiek chwyciwszy w żagle bałtycki wiatr wiejący nad jej niemieckimi korzeniami.

DAUGAVPILS
Wraz z uruchomieniem linii kolejowych do Petersburga (1860), Rygi (1861), Warszawy (1862), Orła (1866) i Szawli (1873) miasto stało się znaczącym węzłem komunikacyjnym, największym w północno-zachodniej części imperium rosyjskiego. Tranzytowe znaczenie Dyneburga uzupełniało krzyżowanie się w nim dróg bitych, a także otwarcie stałej linii żeglugowej do Witebska (1892). U progu I wojny światowej działało w mieście przeszło sto firm i przedsiębiorstw przemysłowych, w tym okresie szybko rosła liczba ludności, która z zaledwie 11 361 osób w 1840 r. zwiększyła się do 113 tys. Od lutego do grudnia 1918 r. miasto było okupowane przez niemieckie armie Ober-Ostu, a po ich wycofaniu się opanowane na 13 miesięcy przez bolszewików. 3 stycznia 1920 r. zostało wyzwolone podczas ofensywy wojsk polskich (przy współudziale Łotyszy) i przekazane niepodległej Łotwie. W 1935 r. oba brzegi Dźwiny spoił Most Jedności (Vienības tilts), pierwsza stalowa konstrukcją tego typu na Łotwie. Okres radziecki cechowała intensywna rozbudowa miasta, w którym wniesiono szereg nowych zakładów przemysłowych, przykładem warsztaty naprawy taboru kolejowego czy jedna z największych w ZSRR fabryk włókien sztucznych. W 1946 r. uruchomiono komunikację tramwajową. Na przestrzeni dziejów miasto nosiło rozmaite nazwy: od niemieckiej Dünaburg (1275-1893) poprzez przejściowo Borisoglebsk (1656-1667) po Dźwińsk (1893-1920). Obecna będąca łotewskim tłumaczeniem nazwy niemieckiej przyjęła się po uzyskaniu niepodległości. Podobnie jak inne ośrodki miejskie tej części Europy (np. Wilno czy Białystok) Dyneburg był dużym skupiskiem ludności żydowskiej. Wedle danych z 1897 r. Żydzi stanowili w nim 46% mieszkańców przy odsetku Rosjan 27% i Polaków 16%; Łotysze prawie w ogóle nie byli wówczas notowani (1,8%). Bardziej łotewskiego charakteru miasto nabrało w okresie międzywojennym, wg spisu z 1935 r. Łotysze stanowili już 33,6%. Dziś niespełna 120-tysięczny Dyneburg to miasto o głównie rosyjskim obliczu etnicznym. Rosjan wraz z Białorusinami i Ukraińcami mieszka tu prawie 82 tys., czyli powyżej 67% ogółu. Udział Łotyszy i Polaków jest zbliżony wynosząc po około 15%. Tym samym Dyneburg stanowi największe skupisko polskiej ludności w Łatgalii. Przy kościele Niepokalanego Poczęcia NMP działa parafia polska, a niemal naprzeciwko przy ulicy Warszawskiej stoi budynek szkoły polskiej.

Jarosław Swajdo

Litwa, Łotwa, Estonia i obwód kaliningradzki, Pascal, Bielsko-Biała 2000 (fragmenty)

O MNIE

KSIĄŻKI

CZYTELNIA

GALERIE

OFERTA

MAIL