|
|
![]() |
|
|
Warszawa-Florencja (1500 km).
Turyści zmotoryzowani udają się do środkowych Włoch zwykle przez Czechy
i Austrię, przeważnie tym samym szlakiem, którym podążają autokary
liniowe. Jest to wariant zdecydowanie najszybszy, jako że trasa w
większości prowadzi nowoczesnymi drogami o dwóch pasach ruchu i dobrej
nawierzchni. Trudno nie wspomnieć i o walorach krajobrazowych,
szczególnie w Alpach Styryjskich i Julijskich. Ciągła podróż samochodem
do Florencji jest wykonalna, wliczając postoje na odprawę graniczną i
odpoczynki zajmuje autostradą ok. 20-22 godzin. Od granicy włoskiej w
Tarvisio autostrada nosi krajowe oznaczenie A23, w rejonie miejscowości
Palmanova (21 km za Udine) dobija ona do A4 Triest-Turyn, głównej
arterii Padanii. Przed skrętem na A13 Padwa-Bolonia zajazd Arino, gdzie
można zatankować, odsapnąć i posilić się korzystając z kawiarenki bądź
restauracji. Stosunkowo krótki już odcinek między Bolonią a Florencją
stanowi z kolei część włoskiej A1 Mediolan-Neapol, przerzynającej
niemal cały kraj z północy na południe i często zwanej Autostradą
Słońca (Autostrada del Sole). Litr benzyny bezołowiowej super 98
kosztuje we Włoszech średnio 2200 lirów, czyli w przybliżeniu 4.50 zł;
spotykany bardzo często przy autostradach gaz (gasauto lub GPL -
odwrotnie niż u nas LPG) jest w cenie 1100 lirów. Mając pojemny
zbiornik można na tańszym czeskim paliwie dojechać do samych Włoch bez
konieczności tankowania w Austrii. Opłata za przykładowy odcinek 100 km
autostrady dla samochodu osobowego wynosi ok. 10 000-12 000 lirów.
Włoskie autostrady oznaczane są białymi symbolami na zielonych
tablicach; do litery A dodawana jest liczba, jak w wielu innych krajach
im niższa, tym szosa ma zwykle większą rangę. Alternatywne wobec
autostrad i często biegnące równolegle do nich drogi krajowe od
włoskiego strade statale oznaczane są literami SS. W większości
włoskich miast dość poważny problem to parkowanie, eksplorując więc je
dobrze zostawiać auto na parkingach poza centrum płacąc około 2000-3000
lirów za godzinę. Zabytkowe dzielnice Florencji i innych ośrodków
turystycznych są w części lub całości zamknięte dla ruchu kołowego.
Planując intensywne poznawanie toskańskich miast warto wziąć pod uwagę
specjalne karty rabatowe dla turystów. Rozprowadzane m.in. przez punkty
it uprawniają do rozlicznych zniżek i ulg przy zwiedzaniu zabytków,
wstępach do muzeów i galerii, honorowane są w niektórych hotelach i
restauracjach, sklepach i placówkach usługowych. Bezpośrednie
odległości z Florencji: Prato 18 km, Pistoia 36 km, San Gimignano 62
km, Siena 68 km, Lukka 73 km, Arezzo 77 km, Volterra 81 km, Piza 91 km,
Livorno 115 km, Grosseto 143 km, La Spezia 146 km. Florencja-Sienna-Arezzo (220 km).
Jak łatwo się domyślić florenckie hotele i pensjonaty należą do
najdroższych w Italii, nawet w obiektach jednogwiazdkowych trzeba być
przygotowanym na wydatek rzędu 200 zł za dwójkę. Jeden z tańszych
hotelików to Montreal przy via della Scala 43. Schludny i jasny, dość
przestronny pokój dla dwóch osób, z miękkimi kanapami i prysznicem
kosztuje tu 95 000 lirów, a podobny z łazienką i WC 110 000 lirów.
Plusem hotelu jest ulokowanie w śródmieściu, blisko ważniejszych
zabytków i muzeów oraz centrum usługowego na dworcu Santa Maria
Novella. Obiekt nastawia się raczej na pobyty kilkudniowe tudzież
weekendowe. Życzliwy personel pośredniczy w wynajmie rowerów
niezastąpionych przy penetrowaniu miasta. Bicyklem można udać się np.
na Piazzale Michelangelo na lewym brzegu Arno, skąd rozpościera się
najbardziej znana panorama Florencji z Apeninami w tle. Florencja-Lukka-Piza (100 km).
Florencję z Pizą łączą dwie drogi, tj. SS 67 do Livorno oraz autostrada
Firenze-Mare (A11). Ta druga umożliwia zobaczenie Prato, Pistoii i
Lukki, na poznanie których dobrze zarezerwować parę dni. Odległości
między miastami są tu niewielkie, od 20 do 40 km, zatem coś koło pół
godziny płynnej jazdy samochodem. Najlepiej więc zwiedzać je nocując w
jednym miejscu, codzienne szukanie nowego dachu nad głową zwykle
zajmuje bowiem dość sporo czasu. Punkty it w Pizie (blisko Piazza Duomo
i na dworcu kolejowym) dysponują listami miejsc noclegowych w mieście
oraz najbliższej okolicy. Osobom o skromniejszym budżecie polecamy
hotel Rinascente przy via del Castelletto 28, blisko via Dini i Piazza
dei Cavalieri. Obiekt dysponuje kilkunastoma pokojami; we wrześniu tego
roku dwójka bez łazienki kosztowała 80 000 lirów, a z pełnym węzłem
sanitarnym 20 000 lirów więcej. Z Pizy można dojeżdżać do wybranych
miejsc w zachodniej i północnej Toskanii, podobnie jak z Florencji czy
Sieny w części środkowej czy południowej. Toskańskie wybrzeże i wyspy. By
ochłonąć z nadmiaru wrażeń po zwiedzaniu zabytków Florencji i Sieny,
Lukki i Pizy można przejechać się wzdłuż stosunkowo mało znanego u nas
toskańskiego wybrzeża, określanego mianem Riviera della Versilia.
Równolegle z oddaloną kilkanaście kilometrów od morza autostradą A12
biegnie droga przez kąpieliska w Viareggio, Forte dei Marmi, Lido di
Camaiore, Marina di Pietrasanta, Marina di Massa, Marina di Pisa i in.
Uroki tych miejsc wczasowicze docenili już w połowie XIX wieku, co
zaowocowało powstaniem setek pensjonatów i hoteli, willi i domów
letniskowych, wznoszonych w niezapomnianym stylu belle époque. Ok. 7 km
od Marina di Pisa, w pobliżu ujścia Arno, leży osada San Piero a Grado.
Wedle legendy tutejsza romańska bazylika z II poł. XI w. została
wzniesiona w miejscu wylądowania św. Piotra po przybyciu do Italii;
freski wewnątrz kościoła ukazują poszczególne etapy życia następcy
Chrystusa. Krótki wypad warto zorganizować na jedną z przybrzeżnych
wysp lub wysepek tworzących Parco Nazionale dell' Arcipelago Toscano.
Najłatwiej osiągalna jest Elba między Morzem
Liguryjskim a Tyrreńskim, z powierzchnią 223 km² największa z włoskich
Wysp Mniejszych (le Isole Minori). Z Piombino do Portoferraio płynie
się lokalnym promem niespełna godzinę, tyle samo do Porto Azzurro,
wodoloty nieco krótszą odległość do Cavo pokonują w 15 minut. Opłata za
dwie osoby i auto wynosi od 60 000 lirów w zależności od przewoźnika,
środka lokomocji, dnia tygodnia i pory doby. Nazwa głównego portu tej
wyspy, Portoferraio, nawiązuje do złóż rud żelaza wytapianych tu już
przez Etrusków; w starożytności wyspa zwana była Zakopconą. Kto chce
dłużej pobyć na
morzu winien wypuścić się na Elbę nie z Piombino, lecz z Livorno.
Wychodzące stąd statki zawijają po drodze na wyspy Gorgona i Capraia,
cała zaś eskapada trwa w jedną stronę prawie 5 godzin. Przybrzeżna
Isola del Giglio ma regularne połączenia z Porto Santo Stefano, 30 km
na południe od Grosseto. Jarosław Swajdo Podróże, 12/2000 |